
Jako, że to już ostatni wpis z serii “Merytoryczne wtorki tropowe” w 2025 roku, poruszam temat, o który poprosiła mnie jedna z Klubowiczek 🙂 Ponieważ poruszałam go już obszernie również w podcaście w 2022 na dole wrzucam link do odcinka 🙂
Wpływ warunków środowiskowych na zapach, na psa i w efekcie na pracę psa z zapachem to temat rzeka, który czasem zahacza o magię i czarodziejstwo, bo tak naprawdę nie mamy pojęcia, jak pies postrzega zapach. Mamy jednak trochę danych o tym, czym jest zapach i co dzieje się z z nim pod wpływem różnych czynników. Mamy też wiele powtarzalnych obserwacji związanych z zachowaniem psów w konkretnych sytuacjach. To właśnie na tym bazujemy, gdy uczymy się “czytać psa na śladzie”, czyli interpretować poszczególne jego zachowania w kontekście rozpracowywania ścieżki zapachu.
W tym miejscu chciałabym zaprosić Was do odcinka 7 niniejszego cyklu, gdzie przyglądałam się rodzajom śladów, jakie układamy na treningach.
Do analizowania tego, jak pies reaguje na ukształtowanie terenu, pogodę i inne czynniki zewnętrzne (w tym również rozproszenia) doskonale nadają się ślady znane przewodnikowi. Wiedząc którędy szedł pozorant i dając psu swobodę poruszania się (jeśli moim celem jest poznanie reakcji psa – preferuję długą linkę), możemy obserwować, jak zmienia się jego styl poruszania i cała mowa ciała, gdy zmienia się otoczenie.
Sprawdzianem tego, czy dobrze odrobiliśmy tę lekcję, są ślady ślepe (pojedynczo i podwójnie, czyli single- i double blind), gdzie na podstawie zachowań psa musimy wywnioskować, czy tropi wskazaną osobę, czy też nie.
Z mojej perspektywy kluczowe jest oswojenie psa z różnymi warunkami (dlatego w czasie deszczu #tropimynieśpimy 😉 ) atmosferycznymi i terenowymi, żeby miał szansę zgeneralizować umiejętność pilnowania śladu pomimo różnych przeciwności. Warto też nagrywać ślady i oglądać swoją pracę z psem na nich, żeby namierzyć, gdzie wystąpiły trudności i móc zastanowić się dlaczego 🙂
Poniżej przyglądam się kilku elementom, które warto mieć z tyłu głowy, zanim skusi nas stwierdzenie, że “przecież tropienie jest proste”.
🦠 Zapach.
Na zapach człowieka składa się wiele różnych cząstek – nośnikami zapachu są m.in. pot i łój. Ważną rolę odgrywa też flora bakteryjna, która sprawia, że zapach w czasie podlega nie tylko zmianom fizycznym i chemicznym, ale również biologicznym.
Nie wiemy, czym dokładnie kieruje się pies, gdy podąża za indywidualnym śladem zapachowym. Wiemy jednak, że jest w stanie bez problemu odróżnić zapach jednej osoby od innej oraz połączyć zapachy tej samej osoby, pochodzące z różnych części ciała 🙂.
🕰Czas.
⌛️ Im dłuższe odłożenie, tym większym zmianom ulega zapach.
⏳Zapach może być przeniesiony przez wiatr/pojazdy, spłukany, wypalony słońcem (UV zabija bakterie!) – im dłuższe odłożenie i trudniejsze warunki, tym bardziej „linia” śladu będzie zmieniała się w serię punktów, które pies musi połączyć, żeby odtworzyć trasę.
🧰 Depozyty zapachowe.
Depozyty to miejsca, w których zapach zatrzymuje się najstabilniej i na najdłuższy czas, są to:
- miejsca zacienione,
- miejsca wilgotne,
- obiekty metalowe,
- zbiorniki wodne (zwłaszcza niewielkie, gdzie woda stoi),
- załomy muru/krawężniki/różne zakamarki,
- kępy roślin,
- ciepłe miejsca (kiedy dookoła jest zimno).
W depozytach zapachowych mogą tworzyć się kałuże zapachowe (scent pools), czyli miejsca o większym stężeniu zapachu. Powstają one również wtedy, gdy pozorant lub jego przedmiot przebywa długo w jednym miejscu. Psy muszą nauczyć się zarówno przechodzenia przez kałuże, jak znajdowania człowieka w ich centrum (na końcu śladu).
🌪 Wiatr.
Wiatr może przesuwać ślad, jednak warto pamiętać o dwóch sprawach:
- od momentu przejścia pozoranta do startu psa, kierunek wiatru może się zmieniać,
- jeśli od początku uczymy psy trzymania się blisko podstawy śladu (cięższych cząstek zapachu pozostawionych bliżej faktycznej trasy przejścia człowieka), wiatr nie stanowi dla niego wielkiej przeszkody w pracy 🙂
Wiatr ma jednak również znaczenie w tworzeniu stożka zapachowego, czyli w niesieniu zapachu bezpośrednio od pozoranta. Musimy w treningu bardzo uważać na to, by psy nie porzucały śladu na rzecz pracy w stożku – z tego względu czasem celowo ograniczamy stożek, lub zwracamy szczególną uwagę na kierunek wiatru.
🔥 Temperatura.
Z praktycznego punktu widzenia warto pamiętać o zjawisku konwekcji, a nad wodą – również bryzy. To, co jednak najważniejsze w kontekście temperatury, to dbałość o dobrostan termiczny psa!
⛱ Podłoża.
Im podłoże ma większą faktyczną powierzchnię (np. w przypadku trawy sumujemy powierzchnię każdego źdźbła), tym lepiej trzyma zapach. Dodatkowo rolę odgrywają tu takie czynniki, jak zapach własny podłoża
(np. silnie aromatyczne rośliny, nagrzany asfalt), odporność na uszkodzenia mechaniczne (np. sypki piasek łatwo zmienia kształt pod wpływem chodzenia i może zasypywać zapach), a także to, czy psu miło się chodzi 🙂.
🏜 Ukształtowanie terenu.
To, co najczęściej obserwujemy na śladach, to, że zapach „lubi” spadać w dół. Kiedy jednak dodamy do tego konwekcje, może się zdarzyć wręcz odwrotnie. Czasami na śladzie w ciepły dzień można zobaczyć, jak pies, zamiast sunąć nosem po podłożu, skanuje mur czy płot wzdłuż trasy pozoranta 🙂
👉 Wnioski/podsumowanie
Świadomość wpływu warunków na zapach i pracę psa jest pomocne w interpretowaniu obserwowanych na śladzie zachowań i planowaniu ćwiczeń, które pozwolą psu radzić sobie z różnymi wyzwaniami. Warto jednak pamiętać, że dążymy do tego, by pies pracował w niemal każdych (tzn. w każdych bezpiecznych) warunkach. Oznacza to, że ogromną rolę w treningu odgrywa generalizacja umiejętności psa.
Dobrze wiedzieć, co sprawia danemu psu trudność, by w kontrolowanych warunkach pozwolić mu nabrać doświadczenia i zdobyć strategie radzenia sobie z taką, czy inną przeszkodą na śladzie. Zachęcam więc do czujnego obserwowania Waszych psów, a jednocześnie przestrzegam przed czynieniem z wiatru, wody, czy innych liści, wymówek 😉. Jeśli coś jest trudne, to znaczy, że należy to ćwiczyć!
Więcej w odcinku podcastu z lipca 2022*, dostępnym również na Spotify: https://open.spotify.com/episode/25bdMen9uFevwD5T5vfm24?si=VYHagQ9VQiqIQqB94q8MUw
*UWAGA! W odcinku niepoprawnie używam pojęcia „termoklina”, co sprostowałam w innym odcinku, ale czuję się w obowiązku uprzedzić słuchaczy!
