Dagna Ziomek

Dagna to kluczowa postać w Scent Mind. Do jej zadań należy koordynowanie wszystkich procesów i dbanie o sprawny przepływ informacji. To Dagna pilnuje, żeby wszystkie kursy, bez względu na to, która z instruktorek je prowadzi, były zgodne z naszymi wyśrubowanymi standardami. Dogląda dziennika elektronicznego w każdym z miast, tropi luki w raportach spływających od stażystów, strzeże przestrzegania regulaminów. O sobie pisze tak:

Nazywam się Dagna Ziomek, z wykształcenia jestem behawiorystą i geodetą – po technikum geodezyjnym ukończyłam studia inżynierskie i magisterskie na kierunku behawiorystyka zwierząt na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie, w międzyczasie zdobywając tytuł inżyniera na kierunku geodezja i kartografia oraz studiując pielęgnację zwierząt i animaloterapię (ukończone 3 semestry) na tej samej uczelni.

W trakcie studiów zdobywałam doświadczenie w branży zwierzęcej, świadcząc usługi jako petsitter, prowadziłam też konsultacje behawioralne i spacery socjalizacyjne w ramach projektu „Ja, Ty, My i nasze psy” oraz ukończyłam szkolenie dla osób wykonujących czynności związane z wykorzystaniem zwierząt w celach naukowych lub edukacyjnych i kurs pierwszej pomocy dla zwierząt. We współpracy z fundacją Karuzela kilkukrotnie prowadziłam półkolonie dla dzieci, zdobywając bardzo cenne doświadczenia z zakresu kynoedukacji i pracy z dziećmi. Uczestniczyłam również w wielu seminariach i webinarach o szerokim zakresie tematycznym – do moich ulubionych tematów należy komunikacja i agresja.

Na jednym z seminariów wraz z Nikim (pracowitym rudzielcem w typie terriera) odkryliśmy nasze wspólne hobby, jakim jest tropienie użytkowe. Po roku koordynowania i wspólnych treningów w lubelskiej grupie systemu MasterMind K9 zdaliśmy egzamin na poziomie PLMT2. Ukończyłam kurs kynoedukatora w szkole Dog Mind – Centrum Edukacji Kynologicznej oraz kurs na młodszego instruktora tropienia w Scent Mind. Otworzyłam również własną firmę, Kynose, której główne elementy to hotelowanie psów i produkcja akcesoriów.

Tropienie stało się dla mnie i mojego psa bardzo ważnym fragmentem życia – początkowo jako wspomaganie terapii behawioralnej, szybko zostało sposobem na spędzanie wolnego czasu z fantastyczną ekipą i nawet Niki znalazł tam kumpla, a to nie jest byle co! 😉 Lubię się uczyć i chcę się rozwijać wśród ludzi o podobnych zainteresowaniach. Moim tropowym planom, oprócz dalszych treningów z Nikim i przyszłym papisiem, przyświeca myśl o wykorzystaniu tropienia w pracy nad problemami psa i jego opiekuna. Do zobaczenia na śladach! 😉